Widze, ze jedna cała ekipa 12 osobowa sie zmowila i dlatego poki co sa prawie same negatywne opinie i chyba tylko wasza ekipa sie tak zle bawila na tym wyjezdzie...
Kilka slow wyjasnienia:
Sprawa osrodka
Osrodek byl to akademik gimnazjalny, ktory byl opisany w oferie, do czego byly dolozone zdjecia pokoji i lazienek, wiec nie wiem jakiego wy standardu sie spodziewaliscie, gdyz zdjecia bylo robione recznie (a nie sciagane z netu). W czasie wyjazdu nikt mi nie zglaszal zeby gdzies w pokoju smierdzialo i byl grzyb, zdychajace szczury to tylko wasza wyobraznie, chyba ze znalezliscie gdzies na dworzu i podlozyliscie na korytarzu zeby dodac tragizmu sytuacji wiec nie wymyslajcie juz takich nie stworzonych rzeczy. Watpie zeby ktos mieszkal 5 dni w smrodzie i grzybie i tego nie zglosil odrazu.
W pokojach owszem nie bylo za cieplo, bo byly temaperatrury ujemne na zewnatrz i pomimo tego ze grzejniki czasem byly gorace to poprostu w takich osrodkach sa jeszcze stare okna ktore nie trzymaja ciepla (i tak np jak w ciagu dnia bylo ostre slonce to w pokoju bylo goraca i adekwatnie wieczorem). Tutaj przyznaje wam racje, aczkolwiek wszytskie akademiki wygladaja na slowacji podobnie
Sprawa wyzywienie i balu sylwestrowego
Jesli chodzi o wyzywienie to sniadanie to bylo pieczywo, wedlina, ser, jakies warzywo i herbata (raz tez parówki).
Obiad nie byl taki sam jak sniadania, bo byla zawsze zupa, a drugi danie to:
pierwszy dzien- schabowy z ziemniakami i surowka,
drugi dzien- ryz z warzywami i gulaszem,
trzeci dzien-kawalek pieczonego schabu z ziemniakmi i surowka, czwarty dzien- slowacki obiad czyli knedliczki z potrawka z kurczaka, fakt ze kucharki slowackie zawidoly bo potravka z kurczaka byla przypalona i dlatego niezachecala zapachem, tutaj moge was PRZEPROSIC za te niedociagniecie kucharek
piaty dzien- pieczone udko z kurczaka z ziemniakami i surowka.
Sylwestrowy bal uwazam ze byl obfity. Zaczal sie o 20 obiadokolacja zlozona z rosolu oraz udka pieczonego z kurczaka oraz ziemniakow i dwoch surowek. Na stol 20-22 osobowy pozniej trafilo: 3-4 półmiski wedlin (schaby oraz szynka pieczona oraz szynka gotowana), 4-5 malych polmisków grzybków marynowanych, 2-3 talerze pomidorow z cebulka, 2-3 talerze papryki konserwowej, 2-3 talerze jajek gotowanych w majonezie i ze szczypiorkiem, po 2 talerze dwóch rodzaji sledzi w sosach, 2-3 talerze ciasta oraz 2 talerze pomaranczy. Do picia byl na poczatek kompot, pozniej trafily na stoly coca cola, fanta, sprite, sok nie gazowny oraz woda niegazowana, w ilosci w sumie okolo 1 litra na osobe.
Jako drugie cieple danie byl o 23:00 bigos a okolo 1:00 barszcz czerwony.
Jedzenia nie brakowalo bo sporo jeszcze zostalo po sylwestrze.
Sprawa stoku.
Informacja o stoku na ktory bedziemy jezdzic byla od poczatku dobrze opisana w ofercie wyjazdu wraz z załaczonym linkiem do strony stoku. Owszem działaly tylko wyciagi na mniejszym stoku, a na wiekszym nie, ale to nie byla nasza wina. Niestety za brak sniegu nie mozemy odpowiadac, a to wlasnie bylo powodem ze ten wyzszy stok z dluzszymi trasami byl zamkniety. Podobnie nie mozemy odpowiadacza za to ze \" zjezdzalo sie 1,5 min a stalo 25 min w kolejce\", bo przez to ze nie bylo sniegu, mniej wyciagow bylo otwartych i kolejki wowczas to rzecz normalna.
Sprawa wypozyczalni.
Pod stokiem sa dwie wypozyczalnie, ktore maja sporo sprzetu. Wiadomo, ze ilosc tego sprzetu jest ograniczona, stad sytuacje ze sprzet ten sie w pewnym momencie skonczyl. Rok temu jak jezdzilysmy na ten stok to wiecej osob wzielo wlasny sprzet z Polski i ten problem dotyczyl niewielu osob.
Sprawa basenow termalnych
Na basenach termalnych dostaliscie czas od 14:15 do 17:15 czyli 3 godz czasu. Wczesniejszy wyjazd na stok przed basenami nie byl naszym wymyslem, tylko gorącą prosba wiekszosci osob jadacych na baseny. Dlatego tez najpierw pojechalismy na Plejsy, a pozniej na baseny. W woli scislosci, ze kadra \"chciala sobie pojezdzic\" przed basenami, to informaje was ze ja jestem poczatkujacym narciarzem i na Plejsach sobie nie pojezdzilem bo ten stok jest dla mnie za stromy, poza tym wolalbym sobie posiedziec w basenach dluzej niz pod stokiem siedziec czekajac na grupe (ale wiadomo ze ja jestem tam dla was a nie odwrotnie, wiec chcieliscie stok Plejsy to dolozylismy go do planu tego dnia).
Poza tym mowienie ze sobie wymyslismy wyjazd na stok przed basenami sami nie jest prawda, gdyz pierwotny plan wyjazdu na basenu byl taki ze jedziemy tylko na baseny tego dnia i po kolacji jak beda chetni to zrobimy wieczorne narty.
Sprawa Dj.
Nikt nie pisal w ofercie ze Dj, ktory z nami jedzie to renomowany Dj z warszawskich klubów ktory tworzy muzyke na zywo i gra na wszytskie wasze prosby to co chcecie, wiec nie rozumiem czego wy sie spodziewaliscie. Niestety ile osob tyle gustów i nie da sie wszytskim dogodzic zeby lecialo co kazdemu z was sie podoba. Np raz przyszla kolezanka i chciala aby puscic poezje spiewana, ktora moze dobrze sie slucha w teatrze badz w jakiejs operze, ale nie na imprezie studenckiej.
Dj-ow bylo dwoch, aczkolwiek glownym byl Szymon i on wiekszosc czasu prowadzil imprezy, karaoke itd
Dj-e czyli dwie osoby z kadry to osoby które znaja sie na tym, graja na naszych wyjazdach juz od 2 lat, wiec są to pierwsze lepsze osoby \"z tłumu\", ale takie ktore sie juz sprawdzily wiele razy.
Co do przerw w graniu muzyki na sylwestrze, to robilismy je specjalnie w czasie kiedy bylo podawane cieple jedzenie (zauwarzcie ze na duzych balach, weselach, kapela przestaje grac jak podawane sa cieple posilki)
Sprawa zatrucia dotyczyla okolo 15 osob z calego wyjazdu, wiec niemozliwe ze bylo to spowodowane jedzeniem na stolowce, bo inaczej polowa badz cala grupa by miala problemy z biegunka. Mozliwe ze porpostu w jednej z knajp na miescie bylo cos w jedzeniu, gdyz u nas z kadry mialo 3 osoby problem z biegunka zaraz po wizycie w Pubie Nietoperek w Sabinovie
Sprawa samego miasta Sabinov.
Tak jak bylo w opisie miasto jest nie wielkich rozmiarow, posiada kilka restauracji i barow, ktore byly otwierane od 15-17, blisko osrodka jest tez kregielnia oraz bilard, w osorku hala i basen, ktory niestety byl zamkniety gdyz osrodek mial problem z cieknacym dachem, awareia nastapila dwa dni przed wyjazde, ja dowiedzialem sie o niej na miejscu (myslalei ze naprawia to do naszefo przyjdazdu). Stad alternatywa byly wyjazdy na basen ktory znajdowal sie pod stokiem Drenica.
Odp na wasza wypowiedz:
-\"nie napisaliscie ze sie polowa osob rozchoruje od jedzenia\"
jest wogole smieszna, bo to tak jakbysmy mieli przewidziec czy spadnie snieg albo czy na stoku bedzie kolejka do wyciagu.
- \"organizatorzy- niewidoczni na wyjeździe.Zero sladow ich działalności. Prawie wogóle nie zaangazowani w wyjazd. Ich rola sprowadzała sie do wykręcanai kota ogonem jesli chodzi o panujące warunki i wołaniem do nas przez megafon\"
Bylem na kazdym posilku, od poczatku jak byl jakis blad w zakwaterowaniu to staralem sie to dograc tak jak chcieliscie, jak ktos porposil o zmiane pokoju to udawalo sie to rozwiazac (np dziewczyny z 6 pietra zglosily ze pokoj jest w kiepskim stanie to odrazu dostaly na 3 pietrze), plany dnia wisialy na dzien wczesniej (chodz od 2 dnia byly regualrnie przez kogos zrywane dlatego informowalismy was dodatkowo przez megafon na sniadaniach i obiadach oraz w autokarach przez wyjazdem na stok), uzywanie megafonu przy grupie 200 osob jest koniecznoscia, gdzyz bez niego juz po pierwszym dniu nie moglbym mowic, jak zglosila sie wieksza grupa ze chcieliby aby autokar wracal wczesniej ze stoku badz jechal pozniej to jesli byla taka techniczna mozliwosc to bylo to realizowane, odjazd z Sabinova do Polski nie byl opoziony i odjechalismy punktualnie, wyjazd z Warszawy mial obsuwe raptem 20 min i tylko dlatego ze kilka osob dojezdzalo pociagiem i czekalismy na nich, autokary wyjezdzaly punktualnie na stok oraz wracaly wedle planu (raz tylko przez kradziez gasnic byl opozniony o 20 min, ale dzieki temu wieczorem sprawa sie wyjasnila), codziennie byly imprezy, bylo tez karaoke i sporo ludzi ogolnie sie codziennie na nich bawilo (raz nie bylo imprezy, ale to standarowo dzien przed sylwestrem i jest to zaplanowane, zebyscie sie wyspali przez balem sylwestrowym)
-\"impreza sylwestrowa- po pół kieliszka szampana na głowe, parę świśnięć rac. Budynek nie zasłuzył sobie na to zeby chodzic po nim w garniuturze\"
Szapmana sie podaje w kieliszkach w polowie pelnych bo taki jest standart, nigdzie nie podaja wypelionych po brzegi kieliszkow, poza tym ma szampan ma charakter symboliczny dla zabawy sylwestrowej i nikt go nigdy duzo nie pije. Poza tym tuz po odliczaniu sylwestrowym czyli po 24:00 na stole przez kolejne 15 min stalo okolo 30 wolnych kieliszkow wiec nie wszyscy nawet z tego skorzystali, pozniej ludzie brali kolejne kieliszki, ktore zostaly wolne- wiec szampana nie brakowalo
Swiecace race nie byly to zapewnione przez organiztorow, gdyz my tego nie zapewnialismy.
Chodzenie w garniturze w sylwestra ma dodac atrakcyjnosci osobie go noszacej oraz ma podkreslac wyjatkowosc wieczoru sylwestrowego, wiec nie widze zwiazku z budynkiem.